Wkurzam sie na Grecje i na Grekow, bo zyje w tej rzeczywistości. A razem ze mna zyje jeszcze kilka milionow ludzi, którzy również musza się uzerac z tutejszym systemem. Wiec to na pewno nie spisek przeciwko mojej skromnej osobie, która, tak mysle, ma wiecej do powiedzenia niż taka Pani lub Pan co w Grecji na wakacjach byli, a reszty się z telewizji dowiedzieli. Chyba nie musze nikogo przekonywac, ze nie zawsze to co widzimy i to co nam serwuja media jest cala i bezwgladna prawda o sytuacji i wydarzeniach majacych miejsce kilka tysięcy kilometrow od naszej domowej kanapy.
Faktem jest, ze politykom Greckim, pod haslami demokracji i przy zastrzykach z europejskiej skarbnicy, udalo się na prawie 40 lat wykreowac i utrzymac system lansujący lenistwo nagradzane przywilejami.
Kto by takiego Eldorado nie chciał, zwłaszcza jak w przeszłości srednio mu się wiodlo, a ten co pieniadze sle, jakos srednio zainteresowany jest kontrola wydatkow. A tu nagle i gwarancja stalej pracy, i przyzwoita kasa, i jeszcze to tu to tam dodatki, a to za dziecko, a to zwrot za leczenie u dentysty. Nikt nic nie wie, nikt nic nie widzial, a majatek obywateli się powieksza.
Mam niejasne przeczucie, ze gdyby w Polsce kilku politykow, w systemie wolności slowa i paszportow w każdym domu, mialo takie możliwości wykorzystywania władzy i utrzymywania się na przysłowiowych stolkach poprzez rozdawanie przywilejow „znajomym znajomych krolika”, to pewnie tez by taki kuriozalny organizm polityczny powstal.
U nas, jak wiemy, postawiliśmy na inne hasla, promowanie chłopskiego pochodzenia i sami się na wiele lat przed Unia Europejska broniliśmy. Co nie znaczy, ze każdy Polak to komunista, a wiec i nie każdy Grek to len.
Niepokojaca jest postawa Polakow, którzy za mediami krzycza: „Grecy to lenie, niech się wezma do roboty”. Czyzbysmy zmeczyli się nasza emigracja za chlebem, zbiorami truskawek w Norwegii i szorowaniem podlog w Ameryce i Londynie? Bo tak to wlasnie wyglada, ze jak tylko nam się polepszylo, to radoche mamy, ze teraz kozlem ofiarnym będzie kto inny.
Grecy „nabroili”, żaden polityk za to co się w tym kraju dzieje, nie zapłacił ceny. Ale nie trzeba daleko szukac. Nam Polakom tez się historia zapomina i mam nadzieje, ze to nie kwestia pokolen, ze Panu „Krukowi” pomnik jeszcze postawimy!
Biorac pod uwage nasza Polska historie, to chyba wiecej pokory i przemyśleń można by oczekiwac. Wszakze, arkana propagandy dobrze nam sa znane.
W rama przypomnienia cytuje za Kopalińskim, przywołując dwulicowość tego fenomenu:
PROPAGANDA: rozpowszechnianie, szerzenie, wyjaśnienie (idei, poglądów itd.); rozsiewanie, szerzenie idei, informacji ALBO pogłosek w celu dopomożenia ALBO zaszkodzenia instytucji, sprawie ALBO osobie; doktryny, idee, argumenty, doniesienia o prawdziwych ALBO rzekomych faktach, rozpowszechnianie dla poparcia własnej sprawy ALBO zaszkodzenie sprawie przeciwnika; działalność publiczna mająca na celu poparcie jakiejś sprawy ALBO zaszkodzenie jej.
Wnioskując po ilości „ALBO”, to chyba nie trudno się domyślić, ze kij ma dwa konce.
Dziekuje za uwage i proponuje bardziej się rozejrzec: kierunek Wlochy, Hiszpania, Portugalia….i kto jeszcze wie, przebierając palcem po mapie. Trudno w dwoch miejscach być w tym samym czasie.






0 comments:
Post a Comment