Pages

Sunday, 13 November 2011

Niedziela, 13 Listopada 2011

Pogoda taka jak sytuacja w kraju. Czyli wlos na glowie sie jezy. Mielismy Papandreou  teraz mamy Papadimos. Jeden nie wiedzial co robi, drugi obawiam sie, ze az za dobrze wie co robi. 

Od dwoch dni wiaterek, 10 w skali buforda, morze szaleje i czapki z glow zrywa. Zaczal sie oficjalnie sezon latajacych stolow i przeciekajacych dachow. Co zima to na Krecie te same opowiesci kraza. Meble ogrodowe laduja u sasiada, a co w drugim domu zaczyna sie dochodzenie, skad sie ta woda do srodka przedostala. Sporo nowych domow, budowanych na wariackich papierach,niestety nie ma odpowiedniej izolacji. Poza tym wilgotno, bardzo wilgotno. Temperatura w okolicach +10 a czlowieka w kosciach lupie jakby go lumbago dopadlo. A najgorsze, ze nie wazne jak sie ubierzesz, wilgoc przeniknie nawet przez przytulna puchowke. W domu jest zimniej niz na zewnatrz. Gaz opalowy drogi jak cholera wiec wszyscy oszczedzaja jak moga i inwestuja w male kaloryferki, albo buduja kominki. 

Zima na Krecie, to czas domowy. Czlowiek skupia sie na tym na co przez gorace i pracujace lato nie mial czasu. Na wyspie w lato sie pracuje . Turysci sie kapia, smaza na sloncu a autochtoni zasuwaja jak male mrowki. W zimie czlowiek drapie sie po tylku albo szuka prac dorywczych. W koncu jest czas, zeby  spotkac sie ze znajomymi i  nadrobic braki po kilku miesiacach, czyli ploty i kawusia. 

Poza tym zbiory oliwek i pomaranczy. Oliwki zielone – male i duze w zalewie solonej wody  i cytryny, albo duze i czarne – ladnie naciete, zeby zaadoptowac gorycz octu. Kretenska zima to smak pieczonych kasztanow, wloskich orzechow. Swieze awokado, swiezy szpinak. A juz za chwile melomakarona – tradycyjne ciatka Bozonarodzeniowe, z koniakiem, sokiem pomaranczowym, w miodowej polewie, suto posypane mieszanka migdalow i orzechow wloskich.  

0 comments:

Post a Comment