Chodze, glownie wieczorami, moze rozchodze
te zbedne kilogramy.
Dziecko zaparkowane pod palma czerpie swieze powietrze w obecnosci babci, a ja...
Ide i się zastanawiam obserwujac, ze na
tych greckich ulicach to baby z dziadem brakuje, a na pewno brakuje
chodnikow…lub ich części.
Idziesz sobie jak cywilizowany człowiek, a
tu nagle wyrasta przed toba ogrodzenie czyjejś chałupy. Albo konczy się chodnik
i przez kilka metrow, zgięty w pol przemykasz pod nieprzycinanymi dobrych kilka
lat galeziami drzew oliwnych, stapajac po piasku ubitym wzdłuż krawężnika. Ba,
jest krawężnik!
Dochodzisz do placu i zapomnij o chodniku.
Chodnik na dzielnicowym placu to za duże wyzwanie dla Greckich konstruktorów.
Trzeba się dobrze orientować w topografii terenu i przy pomocy wzroku w tylnej
części ciala (potocznie w dupie) jest szansa, ze się przez ten plac przejdzie w
jednym kawałku. Chodnika nie ma, ale przeważnie jakiś kosciol jest, wiec zawsze
przynajmniej pomodlić się można.
Kretenska droga to fenomen. Spacer to
fascynujące doświadczenie. Żeby poznac Krete, tu trzeba chodzic.
W Chania waskie uliczki, samochody
zaparkowane na skrawkach plytek udających chodniki. Ludzie, koty, bezdomne psy,
pedzace skutery, kosze na smieci....a zapomnialabym, i slupy wysokiego napiecia! Symbioza wszystkiego ze wszystkim na tej "miastowej drodze". Zadziwiajacy,
kaskaderski misz masz.
Mijam dumnie stojące, przepiękne architektonicznie
wille stylizowane na epoke neoklasycyzmu. Dech zapierają ich kolumny,
eleganckie ganki z recznie malowanymi sufitami, oryginalnie kute zelazne bramy.
I jak to w Grecji bywa, tuz obok stoi i lepi się bialy klocek, z dolepionym
kurnikowatym strychem, a furtka trzyma się zawijasów dzięki sile woli i
przypadkowym drutom.
Ups, caly chodnik zajal kiosk. Ach te
greckie periptera (περίπτερα) z
dobrodziejstwem inwentarza. Male kwadraciki, z okienkiem jak do kasy na poczcie,
obwieszone torebkami z niespodzianka, oblozone gumami, croissantami, obstawione
lodówkami z oranzada, piwem, mlekiem. Otwarte praktycznie non stop, zajmujące
przeważnie cala powierzchnie pieszego.
Matko, jak ja wyjde z dzieckiem na
spacer????






0 comments:
Post a Comment